piątek, 25 grudnia 2015

#1

Patrzyłam na niego analizując każdy skrawek jego twarzy. Jego oczy... takie niebieskie, usta pełne, mocno różowe.... Miałam ochotę tak po prostu wtulić się w niego, pocałować... tak jak kiedyś. Przypomniałam sobie o tym wszystkim co nas łączyło... Zatęskniłam za tym. Nie, nie byliśmy razem jeśli o tym myślisz. To była tylko "chwilowa przygoda"  zarówno dla mnie jak i dla niego. Nie chciałam z nim wtedy być... Chodź mnie prosił, nie zgodziłam się. Podobało mi się to, że się starał, kiedy nazywał mnie "księżniczką". W głębi duszy chciałam się z nim związać, ale bałam się, że jak się zgodzę to przestanie o mnie zabiegać, bo będzie miał pewność, że jestem tylko jego. Ale po pewnym czasie znudziło mu się to... Ciągłe zabieganie, bez powodzenia. No przecież ile można się starać i ciągle słyszeć "nie"? Żałuję tej decyzji... Mogliśmy być szczęśliwi razem, ale zaprzepaściłam tę szansę. Teraz ON chce tylko przyjaźni, a ja nie chcę go stracić. Jest dla mnie bardzo ważny. Pragnę czuć jego bliskość.. Chcę aby po prostu przy mnie był. Nie ważne jako kto... Chłopak czy przyjaciel. Wszystko jedno, aby był.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz